Tynki gipsowe maszynowe Warszawa
Wiadomości budowlane prosto z rynku ! aktualności ze wszystkich branż i regionów - serwis koniunktura na rynku budowlanym - co tydzień news
2015-07-31
Lipiec należał do słabszych miesięcy pod względem nowych inwestycji ( był słabszy niż w ostatnich trzech latach ) nie znaczy to jednak, że firmy pozostawały bez pracy. Portfele zamówień nagromadzone od marca na realizacje nowych inwestycji były na tyle wypełnione, że firmy nie odczuły załamania popytu. Pojawiły się inne problemy: przy rosnących kosztach zatrudnienia i braku ludzi do pracy, koszty wyprzedzają rosnące stawki jednostkowe za usługi. Marże firm pozostają więc wciąż na podobnym poziomie z tendencją spadkową. Nasi analitycy szacują, że jeśli podaż nowych inwestycji nie zmieni się ( koniec lipca już był nieco lepszy pod tym względem ) to zaczną już spadać ceny usług. Obecny wzrost cen jednostkowych wynika nie z rosnącego popytu ( wyjątek stanowi branża wykończeniowa ), a raczej z rosnących kosztów pracowniczych. Na Mazowszu i Małopolsce średnie stawki za godzinę pracy netto dla robotników budowlanych osiągnęły już 16 zł. Koszty pracy są więc już bardzo wysokie co zwiększa ryzyko inwestycji. Najlepiej w lipcu radziły sobie branże wykończeniowa ponad 21% rynku oraz murarska i elewacyjno-ociepleniowa po 12% rynku. Poprawia się popyt na roboty ziemne co może oznaczać wzrost nowych inwestycji obiektowych. Firmy oczekują w sierpniu już przyrostu inwestycji ciężkiego budownictwa i terenowych oraz spadku popytu w branży wykończeniowej. Największą barierą utrudniającą firmom budowlanym działalność były w lipcu zatory płatnicze oraz brak ludzi do pracy fizycznej (głównie wykwalifikowanych robotników). Na trzecim miejscu znalazły się zbyt wysokie podatki oraz rosnąca konkurencja. Ponieważ na horyzoncie nie widać rozwiązania poprawiającego podaż wykwalifikowanych robotników ( do jakiegoś stopnia sytuacje ratują imigranci i sezonowi pracownicy z Ukrainy ), a przełom roku ma przynieść nowe inwestycje publiczne ze wsparciem dofinansowania UE to firmy będą starały się zatrzymać jak największą liczbę pracowników u siebie. Koszty pracownicze będą więc wciąż wysokie aż do końca roku nawet jeśli pracy będzie mniej w najbliższych miesiącach. Na razie wszystko wskazuje na to, że koszty budownictwa w Polsce będą rosły, a w przyszłym roku grozi nam kumulacja nowych inwestycji w stopniu zagrażającym stabilności firm. "Górka" w budownictwie nie zawsze oznacza tylko wysokie zarobki, ale również wysokie straty i o tym należy pamiętać....

Największym popytem w lipcu cieszyła się branża wykończeniowa 21% rynku inwestycji. To udany miesiąc dla tej branży. Nieco gorzej niż w czerwcu wyglądała branża murarska i ociepleniowo-elewacyjna tutaj dominowały raczej inwestycje podwykonawcze chociaż w branży murarskiej utrzymywał się nadal dość wysoki popyt na stany surowe domów prywatnych. Nieco gorzej niż w ubiegłym miesiącu kształtował się popyt na tynki maszynowe i prace dekarskie. Wzrost inwestycji szczególnie w drugiej połowie miesiąca zauważyliśmy w branży robót ziemnych i ogrodniczej. Pozostałe branże miały słabsze notowania niż w czerwcu. W sierpniu oczekujemy wzrostu inwestycji w branżach terenowych oraz spadku w branży wykończeniowej. Nowy miesiąc generalnie dla całego budownictwa wg naszych analiz ma być ponownym odbiciem w górę. Zwłaszcza dotyczy to tych prywatnych, natomiast inwestycje publiczne wzrosną dopiero na przełomie roku pod warunkiem utrzymującej się ciepłej zimy...



Regionalnie pod względem liczby inwestycji przodowało województwo mazowieckie (16,5% udziału) chociaż dystans zmniejszył się w stosunku do drugiego regionu w Polsce województwa małopolskiego (13,2%) Zmniejszył się natomiast udział w rynku województw dolnośląskiego, śląskiego i wielkopolskiego ( każde ok 11% rynku ). W lipcu wyraźnie więcej inwestorów było w województwie podkarpackim ( 3,8% rynku) oraz pomorskim (5,5% ). Spadł natomiast znacznie popyt w województwie podlaskim ( ok 2%). Generalnie pozostałe regiony znalazły się w strefie niewielkiego spadku liczby inwestycji w stosunku do czerwca

2015-07-26
Tak słabego lipca w budownictwie usługowym nie notowaliśmy już dawno. Przed nami ostatni tydzień miesiąca, który może zmienić wyniki notowań już tylko nieznacznie. Tylko branża wykończeniowa zanotowała wzrost inwestycji w lipcu. Pozostałe branże niestety wypadły znacznie słabiej niż w poprzednich miesiącach. Przede wszystkim występuje bardzo słaby popyt na usługi ogrodnicze, elektryczne i stolarkę budowlaną, a większość prac jest podwykonawstwem innych branż. Względnie, choć słabiej niż w czerwcu utrzymuje się liczba inwestycji murarskich, ociepleniowych, dekarskich oraz tynkarskich jednak żadna z nich nie przekracza nawet 13% udziału w rynku. Wg GUS duże przedsiębiorstwa budowlana spodziewają się spadku cen usług i redukcji zatrudnienia do końca roku. Takie deklaracje ogłaszane są co roku o tej porze często w celu obniżenia kosztów rynku podwykonawczego. Nie mniej budownictwo "siadło" , coraz więcej firm szuka zleceń, a w szerszej ofercie mają tylko prace podwykonawcze za pieniądze niższe od rynkowych. Wg naszych analiz nieco więcej inwestycji pojawi się w sierpniu zwłaszcza tych zaczynanych od podstaw: roboty ziemne, murarskie i żelbetowe jednak większej poprawy spadającej koniunktury można spodziewać się dopiero we wrześniu. Spadek koniunktury oznacza koniec rosnących cen usług i ich powolny ruch w dół do końca roku. Pułap cen jednak pozostanie wyższy niż rok temu ze względu na wyższe koszty zatrudnienia. Ciągle znaczne wakaty pracowników fizycznych w firmach budowlanych ( ok 60% firm poszukuje wciąż ludzi do pracy ) zwiększają ryzyko prowadzonych inwestycji, a spadek popytu pogorszył płynność finansową w firmach. Rynek inwestycyjny zareagował popytem bardzo mocno wiosną głównie z powodu sprzyjającej pogody oraz obawy o znaczny wzrost cen w szczycie sezonu. Patrząc na nasz wykres notowań lp. inwestorów można powiedzieć, że szczyt sezonu już był...właśnie wiosną. Marże firm nieznacznie poprawiły się w stosunku do czerwca, ale poczekajmy do końca miesiąca. Jak widać na wykresie wzrosły one średnio z 24% w styczniu do 26% w lipcu i wciąż są za niskie w stosunku do ryzyka prowadzenia działalności budowlanej. Spodziewany spadek zapotrzebowania na pracowników w drugiej połowie roku przy w miarę wysokich cenach usług może poprawić jeszcze rentowność firm - czas pokaże. Koszty prowadzenia działalności utrzymują się w lipcu na stałym poziomie mimo wzrostu cen paliw. Analitycy paliwowi spodziewają się jednak spadku cen paliw już we wrześniu, a możliwy spadek kosztów pracy jesienią dodatkowo obniży koszty działalności. Wydaje się więc, że firmy osiągnęły już maksymalne koszty działalności przypadające na jednego zatrudnionego pracownika w tym roku...

Podczas gdy branża wykończeniowa radzi sobie całkiem nieźle na rynku ( niemal 24% udział w rynku inwestycji ) to branże elektryczna, ogrodnicza, stolarki budowlanej oraz brukarska traci inwestorów. Spory wpływ na to co się dzieje w ciężkim budownictwie ma pogoda oraz szczyt urlopowy prywatnych inwestorów, ale branży wykończeniowej jakoś to nie przeszkadza. Ostatni tydzień wskazuje jednak na wzrost popytu w branży tynkarskiej i posadzkarskiej. Nasi analitycy uważają że w tym roku nastąpiło tylko przesunięcie szczytu inwestycji stricte budowlanych na okres wiosenny natomiast nie wzrosła (poza budową domów prywatnych) ich ilość w stosunku do zeszłego roku. Brak wzrostu liczby inwestycji publicznych jest wynikiem opóźnień w aprecjacji środków UE na rynku wynikające głównie ze zbyt wolnego procesu przygotowawczego nowych inwestycji. Będziemy mieli więc do czynienia w przyszłym roku z podobnym problemem jak w 2007 roku: dużą kumulacją inwestycji publicznych znacznie przewyższającą podaż firm, a także tym razem niewystarczającą liczbą robotników budowlanych. Będzie więc niekontrolowany wzrost cen, ale i płac w budownictwie. Przedsmak tego widać już w tym roku...

W ostatnim tygodniu popyt na usługi budowlane poprawił się znacznie tylko w Małopolsce, natomiast w województwach: dolnośląskim, łódzkim, opolskim, podlaskim, śląskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim duży spadek inwestycji. W pozostałych województwach względna stabilizacja. Pogoda niestety nie poprawia rynku prywatnego, a publiczny wyczerpał już swoje możliwości w takim wymiarze jak wiosną. We wszystkich województwach występuje natomiast znaczne zainteresowanie remontami i pracami wykończeniowymi...



Wysoki popyt na usługi wykończeniowo-remontowe przekłada się na dobre notowania w handlu materiałami budowlanymi. Praktycznie wszystkie działy handlowe w dużych sieciach budowlanych mają równomierny stały wzrost klientów od początku lipca. Działy ściśle budowlane notują coraz większy udział klientów w handlu podobnie jak branże wykończeniowe w rynku usług budowlanych. Na razie nic nie wskazuje na zmianę tego kierunku. W ubiegłych latach dopiero druga połowa sierpnia zahamowała wysoką sprzedaż materiałów wykończeniowych oraz popyt na usługi remontowe. W ostatnim tygodniu poprawiał się udział klientów odwiedzających markety budowlane w działach: budowlanym, meblarsko-drewnianym oraz płytek i wykładzin. Pogorszył się za to udział klientów w działach: ogrodniczym, farb i lakierów oraz elektryczno-oświetleniowym. Większych zmian nie zauważyliśmy w działach instalacyjno-sanitarnych oraz narzędziowym...

2015-07-19
Upały, urlopy i wakacyjna aura inaczej niż rok temu kształtuje rynek budowlany o tej porze. Praktycznie poza branżą wykończeniową w pozostałych raczej zmniejsza się liczba nowych inwestycji. Dominują już prace podwykonawcze na dużych budowach. Aż 45% branż nie przekracza 5% udziału w rynku co oznacza, że jest tam wyraźnie słabo, a gros zleceń to właśnie podwykonawcze. Wbrew pozorom wiele firm preferuje ten rodzaj prac ponieważ nie chcą prowadzić żadnych działań marketingowych czy reklamowych. Jako podwykonawcy skazani są niestety na niższe zarobki i brak rozwoju. Dla branż elektrycznych, posadzkarskich czy stolarki budowlanej głównym zlecającym są firmy wykończeniowe. Te ostatnie to ponownie ponad 22% rynku w Polsce. Słabe notowania usług budowlanych i rosnąca z tygodnia na tydzień konkurencja wg naszych analityków spowoduje spadek cen usług w najbliższych tygodniach. Stabilizacja sprzedaży materiałów budowlanych zwiastuje obniżenie "lotów" również w branży wykończeniowej. Występuje wciąż trudna sytuacja na rynku pracy w budownictwie, ostatnie dni pokazały ponownie rosnące zapotrzebowanie na robotników budowlanych, a 55% firm operujących w Polsce cierpi na ich brak. Nie pomogło podniesienie płac w tym roku dla tej grupy pracowników, doszkalanie, lepsze warunki socjalne. Polska stoi na progu wzrostu inwestycji infrastrukturalnych drogowych, kolejowych, energetycznych tylko nie ma kto ich profesjonalnie wykonać. Wiele firm zwłaszcza na południu i wschodzie Polski posiłkuje się emigrantami zarobkowymi głównie z Ukrainy. Jednak to nie wystarcza do naprawy problemu. Ostatnie trzy chude lata w budownictwie zniechęciły specjalistów ( wiele osób odeszło z branży, wyemigrowało do "lepszych krajów" lub uległo degradacji społecznej ). Bez środków UE, zmiany polityki podatkowej i zatrudnienia ( umowy śmieciowe lub żadne ! ) praca w polskim budownictwie wciąż nie jest atrakcyjna. Występuje wyższa niż w czerwcu rentowność firm głównie za sprawą niższych niż jeszcze miesiąc temu wynagrodzeń dla nowych pracowników. Jednak przewidywany spadek jednostkowych cen usług może już w sierpniu pogorszyć rosnące marże firm. Wzrastają koszty paliw głównie benzyny oraz narzędzi odnawialnych oraz sprzętu budowlanego. Na fali wiosennego wzrostu inwestycji oraz przewidywanego przez marketingi popytu na usługi producenci wyprzedzająco podnoszą ceny sprzętu. Nasi analitycy spodziewają się jednak wyraźnego wzrostu inwestycji dopiero na początku przyszłego roku ( przy sprzyjającej pogodzie ). Koszty prowadzenia działalności raczej mają charakter obniżający obciążenia głównie za sprawą niższych kosztów zatrudnienia. Trudno jest jednak określić jak długo taka stabilizacja się utrzyma. Jak widać poza płacami pracowników pozostałe obciążenia jednak rosną...

Budownictwo usługowe w lipcu jest zdominowane przez prace wykończeniowe. Można powiedzieć że jest to jedyna branża ( w mniejszym stopniu ociepleniowa ) której udział w rynku wyraźnie się poprawia. Trudno przewidzieć kiedy obecna skala inwestycji wykończeniowo-remontowych się zakończy ( ubiegłych latach trwała do pierwszych dni sierpnia ), ale pozostałe branże mogą tylko pozazdrościć. W ostatnich tygodniach zauważyliśmy spadek popytu w branżach: budowy domów ( to już normalne o tej porze ), dekarskiej, ogrodzeniowej, ogrodniczej i stolarce budowlanej. Ilość nowych inwestycji w całym budownictwie jest podobna do tej z sierpnia zeszłego roku. Zabrakło natomiast kumulacji inwestycji w lipcu, która miała miejsce rok temu. Firmy oczekują jednak wzrostu popytu we wrześniu natomiast nasi analitycy uważają, że jest to możliwe ale raczej w branżach terenowej i wykończeniowej. Spodziewamy się natomiast wzrostu popytu jesienią w branży dekarskiej i stolarce budowlanej ( będą zamykane stany surowe budowanych dotychczas domów)

Regionalnie popyt na usługi spadł nieznacznie w województwach: mazowieckim, małopolskim, zachodniopomorskim oraz znacznie w województwach podkarpackim i warmińsko-mazurskim. Więcej nowych inwestycji pojawiło się w województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, opolskim, podlaskim i wielkopolskim. W skali kraju popyt na usługi ma raczej tendencje spadkową. Zapowiadana kontynuacja upałów do końca lipca nie sprzyja poprawie na rynku usług poza branża wykończeniową i ociepleniową brakuje "odbicia". Najlepszy rynek mazowiecki zajmuje ok 16% rynku usług budowlanych, najgorszy podlaskiego i świętokrzyskiego razem zaledwie 4% rynku w lipcu...



Handel budowlany mimo upałów zdołał utrzymać podobna liczbę klientów jak przed tygodniem. Jednak dalszego wzrostu zainteresowania materiałami budowlanymi na razie nie widać. W dalszym ciągu udział branż stricte budowlanych poprawia się ( więcej klientów w działach budowlanym, płytek i wykładzin czy meblarsko-drewnianym ). Jest to potwierdzenie dobrej koniunktury na prace wykończeniowe. Mijający nas tydzień to wzrost udziału klientów dużych sieci w działach: budowlanym, drewniano-meblarskim, płytek i wykładzin oraz narzędziowym. Natomiast nastąpił dalszy spadek w działach ogrodniczych oraz nagły  ( tylko w ostatnim tygodniu ) instalacyjno-sanitarnym. Utrzymujące się w całej Polsce upały i zapowiedzi ich kontynuacji mogą jednak zmniejszyć zainteresowanie zakupami w najbliższych tygodniach

2015-07-12
Budownictwo od maja wciąż tkwi w stagnacji, a wcześniejsze lipcowe ponadnormatywne upały nie pomagają w decyzjach o nowych inwestycjach zwłaszcza tych prywatnych ( inwestorzy wybierają wypoczynek ). Zakończenie fali upałów spowodowało powrót klientów do sklepów i poprawę również w handlu budowlanym. Chociaż nie zawsze przekłada się to na popyt w usługach to można liczyć na poprawę koniunktury w najbliższych tygodniach zwłaszcza w branży wykończeniowej. Niestety za nami już 1/3 lipca, a średnia liczba nowych inwestycji wciąż jest mniejsza niż w zeszłym roku. Taka liniowość popytu wpływa hamująco na dalszy wzrost cen usług, a wahania koniunktury w dół mogą przynieść nawet ich spadek. Jedyny bodziec stymulujący rozwój inwestycji prywatnych ( atrakcyjność finansowa budowy domów na przedmieściach ) nie jest już tak wyraźny jak jeszcze 3 miesiące temu. Natomiast inwestycje publiczne bez dotacji UE nie ruszą z miejsca wcześniej niż pod koniec roku. Na obecną stagnacje ma wpływ rozłożenie inwestycji w roku ( wydłużenie sezonu budowlanego ), a w związku z tym brak kumulacji inwestycji. Tylko brak ludzi do prac fizycznych spowodował wzrost płac i podniesienie poprzeczki cenowej na prace budowlane, ale to może się jeszcze zmienić. Spadające zapotrzebowanie na pracowników budowlanych jakie mamy od końca czerwca wpływa na ustabilizowanie się płac, a w wielu słabszych regionach nawet na ich spadek. Przy utrzymującym się jeszcze wzroście jednostkowych cen usług poprawia się rentowność firm wchodzących w nowe inwestycje. Trudno jednak przewidzieć jak długo rynek przy braku wzrostu popytu zaakceptuje jeszcze obecne ceny usług. Stabilizują się koszty prowadzenia firm budowlanych i nawet wzrost cen paliw nie wpływa w takim stopniu na koszty prowadzenia firm jak płace pracowników. Wg naszych analityków w drugim półroczu można liczyć na niewielki spadek obciążeń finansowych firm...

Największą poprawę popytu na usługi zauważyliśmy w branży brukarskiej i posadzkarskiej. W branżach: wykończeniowej, ogrodzeniowej oraz stolarce budowlanej niestety wystąpił spadek udziału w rynku. Pozostałe branże miały swój udział w rynku niewiele się różniący od tego z przełomu miesięcy. Spadek w branży wykończeniowej był podyktowany przede wszystkim falą upałów i wyborem przez inwestorów prywatnych wypoczynku nad inwestycjami remontowymi. Zapowiadane ustabilizowanie się pogody lub nawet ochłodzenie może tylko pomóc tej branży. W tej chwili jest jednak ważne aby budownictwo usługowe wydostało się z przedłużającej się stagnacji ponieważ coraz więcej firm trafia na rynek bez nowych propozycji od inwestorów. nasze firmy dzięki reklamie i stałej obecności w sieci stron www radzą sobie z tym zdecydowanie lepiej...

Województwa w których na początku lipca spadł zdecydowanie ruch inwestycyjny obecnie odrabiają już zaległości. I tak w Wielkopolsce, Pomorzu, Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Kielecczyźnie udział inwestycji w rynku naszego kraju poprawiał się. Spadł natomiast w takich województwach jak kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, mazowieckie i warmińsko-mazurskie. W pozostałych województwach udział nowych inwestycji nie zmienił się.  Wciąż jest zauważalny słabszy popyt niż w ubiegłych miesiącach w województwach: wielkopolskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim i podlaskim...W silnie zurbanizowanych regionach Polski duży wpływ na inwestycje prywatne będzie miał okres urlopowy ( wakacje ). Tutaj poprawa tego typu inwestycji będzie zależna od stabilnej i niesłonecznej pogody...



Zakończenie upałów, które nękały cała Polskę przywiodły znów klientów do budowlanych sieci handlowych. W ostatnim tygodniu widać było w całym kraju wzrost lp. klientów niemal we wszystkich działach handlowych. Pogorszenie pogody w okresie wakacyjnym wpływa na poprawę ilości zakupów nie tylko w budownictwie. Pozostaje mieć nadzieję, że ta tendencja przeniesie się również na wzrost zainteresowania usługami budowlanymi. W ostatnim tygodniu najmocniej wzrosło zainteresowanie działem płytek i wykładzin, farb i lakierów oraz narzędziowym. Spada natomiast udział ogólnej liczby odwiedzających sieci budowlane w działach ogrodowym oraz instalacyjnym wod-kan-gaz. Rosnące ponownie zainteresowanie klientów działami będącymi najbliżej budownictwa może zwiastować ponowne odbicie w usługach wykończeniowych czego wszystkim firmom życzymy...

2015-07-05
Początek lipca nie nastraja optymistycznie, rynek budowlany poprawił się zaledwie na dwa dni po czym ponownie zmniejszył się ruch inwestycyjny. Budownictwu niestety nie pomaga pogoda, fala upałów zniechęca inwestorów do prowadzenia inwestycji, a inwestorzy prywatni wybierają wypoczynek. Obecny poziom inwestycji podobnie jak przed rokiem utrzymuje się już głównie z zamówień publicznych, a te wciąż czekają na dotacje UE. Spadające od wiosny ceny gruntów ( głównie podmiejskich ) są bodźcem do budowy domów prywatnych jednak zasoby finansowe zdecydowanych inwestorów pozwalają jedynie na budowy rozkładane na lata. Dlatego znaczny wzrost budowanych domów od początku roku, nie do końca przekłada się na poprawę popytu w innych branżach niż murarska. Słabnie popyt na termomodernizacje budynków mimo wspomagania ich programami rewitalizacyjnymi. Już od początku czerwca obserwujemy spadek udziału tej branży w rynku budowlanym. Spłaszczenie charakterystyki popytu na usługi (widocznym na naszym wykresie ) za chwilę odbije się spadkiem cen usług lub w najlepszym razie stabilizacją cenową. Nasze analizy pokazują, zupełnie inną reakcje inwestorów niż w ubiegłych trzech latach. Ciepła zima już drugi rok sprawia, że inwestycje rozkładają się bardziej równomiernie w ciągu roku, a w obecnym kulminacja przypadła na okres wczesnej wiosny. Jeszcze raz powtarzamy, że bez uruchomienia transz finansowych z nowej perspektywy unijnej rynek budowlany w Polsce nie poprawi się. W Polsce wciąż brakuje pieniędzy na rynku, a obecne akcje kredytowe kierowane są do Polaków wolnych od innych kredytów ( tych niestety jest coraz mniej ). Rentowność firm utrzymuje się na poziomie 25% marzy netto od maja. Dla małych firm budowlanych to wciąż za mało, dla średnich jest to norma do przyjęcia. W obu przypadkach stawia jednak budownictwo usługowe wciąż w grupie wysokiego ryzyka inwestycyjnego oraz nie pozwala na dokapitalizowanie firm. Coraz przytomniej firmy nie widząc poprawy na rynku oraz spowolnienie wzrostu cen jednostkowych nie "szafują" już wysokimi wynagrodzeniami dal nowych pracowników. Koszty prowadzenia firm na razie uległy stabilizacji. Bardzo wiele będzie zależeć od dalszego zapotrzebowania na pracowników budowlanych, a to z tygodnia na tydzień spada
Usługi tynkarskie Warszawa
 
Materiały budowlane
 
 
Copyright by ultimadesign.pl
strony internetowe - CD-WEB
Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasz serwis. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie. Więcej informacji na ten temat w naszej "Polityce Prywatności"
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.Urz. UE L 2016.119.1), dalej RODO, informuję, że: Administratorem zostawionych tu Twoich danych osobowych jest Ultima Design Poznań 61-614 , ul. Umultowska 102a/5 zarządzający systemem Wielkiebudowanie.pl więcej o przetwarzaniu danych RODO OK, rozumiem